Najsłynniejsza wieś Łysogór leży dokładnie tam, gdzie trzeba: u stóp Łysicy, przy wejściu do parku narodowego. Ale Święta Katarzyna to więcej niż parking pod szlak.
Klasztor za klauzurą
Sercem wsi jest klasztor z XV wieku - od stuleci dom sióstr bernardynek. Zakonnice żyją w klauzurze, więc wnętrza nie zwiedzisz, ale kościół klasztorny bywa dostępny dla wiernych i turystów. Mury pamiętają czasy, gdy tędy szedł główny trakt pielgrzymi na Święty Krzyż.
Źródło i kapliczka św. Franciszka
Kilka minut za bramą parku, przy czerwonym szlaku, bije źródełko św. Franciszka - według tradycji jego woda leczy oczy. Obok stoi drewniana kapliczka, a w niej pamiątka literacka pierwszej klasy: podpis, który jako uczeń kieleckiego gimnazjum zostawił tu Stefan Żeromski. Przyszły piewca Puszczy Jodłowej zaczynał więc dokładnie w tym miejscu.
Szlak na Łysicę
Czerwony szlak ze Świętej Katarzyny to klasyka: około godziny przez Puszczę Jodłową na najwyższy szczyt regionu. Pełny opis trasy, bilety i parkingi znajdziesz na stronach Łysica i opisie szlaku.
Baza noclegowa i praktyka
- Wieś jest największym zagłębiem pensjonatów i kwater w Łysogórach - stąd na szlak wychodzisz pieszo.
- Parkingi płatne przy wejściu do parku zapełniają się w pogodne weekendy przed 10:00.
- Gastronomia działa sezonowo; poza sezonem ciepły posiłek pewniejszy w Bodzentynie.
- Z Kielc dojedziesz autobusem - to najlepiej skomunikowany punkt startowy regionu (szczegóły: dojazd).
Dlaczego to najlepsza baza w regionie
Święta Katarzyna ma układ, którego nie powtarza żadna inna miejscowość w Łysogórach: szlak na najwyższy szczyt zaczyna się w środku wsi. Do wejścia do parku dochodzisz pieszo sprzed noclegu, a stamtąd godzina marszu dzieli Cię od Łysicy.
Do tego dochodzi najlepsza komunikacja autobusowa z Kielcami spośród wsi pod grzbietem, co czyni ją naturalnym wyborem dla podróżujących bez samochodu. Wada: baza jest w dużej mierze sezonowa - poza latem część gastronomii i noclegów jest zamknięta.
Klasztor bernardynek
Miejscowość wzięła nazwę od klasztoru, który stoi tu od XV wieku. Obecnie prowadzą go siostry bernardynki i jest to klasztor klauzurowy - co oznacza, że zwiedzanie jest ograniczone do części udostępnionej. Kościół pozostaje otwarty dla wiernych, a sam zespół stanowi najstarszy element zabudowy wsi.
Źródełko świętego Franciszka
Kilka kroków za wejściem do parku, przy czerwonym szlaku, bije źródełko otoczone legendami o właściwościach leczniczych. Obok stoi drewniana kapliczka, a w niej pamiątka, którą mija większość turystów: podpis Stefana Żeromskiego z czasów, gdy był uczniem kieleckiego gimnazjum.
To dobre miejsce na pierwszy przystanek - i na uświadomienie sobie, że wchodzisz w Puszczę Jodłową, którą ten sam człowiek opisał trzydzieści lat później, przyczyniając się do jej ocalenia.
Co jeszcze zrobić na miejscu
- Wejście na Łysicę - 2,6 km, ok. godziny w górę. Program obowiązkowy.
- Ścieżka do Podgórza - 4 km płaskiej trasy, dostępnej z psem, wózkiem i rowerem. Idealny dzień regeneracyjny.
- Trawers grzbietu - start 11-kilometrowego przejścia do Nowej Słupi.
- Skałki Klonówki w pobliskim Paśmie Masłowskim - kwadrans marszu za jedną z najlepszych panoram regionu.
Praktycznie
- Parking przy ul. Kieleckiej jest płatny i w pogodne weekendy zapełnia się przed 10:00. Parkowanie na poboczach bywa karane.
- Gastronomia działa głównie sezonowo - poza latem pewniejszy jest Bodzentyn, kwadrans drogi.
- Noclegi to głównie kwatery, pensjonaty i domki; przegląd w dziale Gdzie nocować.
- Bilet do parku kupujesz przy wejściu na szlak (cennik ŚPN).