Gołoborza to znak rozpoznawczy Łysogór.
Rozległe rumowiska kwarcytowych bloków wyglądają jak zastygłe kamienne rzeki.
Nazwa oznacza miejsca „gołe od boru”.
Gołoborze pod Łysą Górą
Jak powstały
Budulec to piaskowce kwarcytowe z kambru, sprzed około 500 mln lat.
Same rumowiska są dziełem epoki lodowcowej.
W klimacie peryglacjalnym zamarzająca woda rozsadzała skały na bloki.
Dziś głazy porastają mchy i porosty, a obrzeża - jarzębina.
To surowe siedlisko lubią pająki, chrząszcze i żmije.
Gdzie je zobaczyć
Największe jest gołoborze na Łysej Górze, pod Świętym Krzyżem.
Nosi imię botanika Romana Kobendzy i ma wygodną galerię widokową.
Mniejsze płaty otaczają Łysicę od północy i południa.
Galeria widokowa: ceny i zasady
Galeria jest czynna od świtu do zmierzchu, cały rok.
Bilet normalny kosztuje 14 zł, ulgowy 7,50 zł, specjalny 5 zł.
Z biletem ŚPN kupisz wejście na galerię taniej (stan: lipiec 2026, swpn.gov.pl).
Zasady, które ratują gołoborza
Wchodzenie na rumowisko jest zabronione. To obszar ochrony ścisłej.
Nie zabieraj kamieni. Porosty rosną milimetry na dekadę.
Zostań na galerii i szlaku - widok stamtąd jest najlepszy.
Nie. Gołoborza leżą w obszarach ochrony ścisłej. Podziwiaj je wyłącznie z galerii i szlaków.
Ile lat mają skały gołoborzy?
Kwarcyty powstały w kambrze, około 500 mln lat temu. Same rumowiska uformował mróz w plejstocenie.
Reklama
Skąd nazwa i co dokładnie oglądasz
„Gołoborze" znaczy dosłownie teren goły od boru, czyli pozbawiony lasu.
Nazwa jest opisem, nie metaforą: to pola kwarcytowych bloków,
na których nie rośnie ani jedno drzewo, ciągnące się nieraz przez kilka hektarów zbocza.
Materiał, z którego są zbudowane, należy do najstarszych w Polsce.
Kwarcyty Łysogór uformowały się w kambrze, ponad pół miliarda lat temu,
a potem zostały sfałdowane w orogenezie kaledońskiej.
To skała wyjątkowo twarda - właśnie dlatego przetrwała, gdy miększe warstwy wokół
zostały starte przez erozję.
Mechanizm: mróz zamiast lodowca
Powszechne nieporozumienie głosi, że gołoborza usypał lodowiec.
Lądolód nigdy tu nie dotarł - okolica leżała w strefie peryglacjalnej,
czyli w klimacie przypominającym dzisiejszą tundrę.
Działał inny proces: wietrzenie mrozowe.
Woda wnikała w szczeliny skalne, zamarzała, zwiększała objętość o niecałe 10 procent
i rozsadzała blok od środka. Cykl powtarzał się tysiące razy przez tysiąclecia.
Rozłupane bloki zsuwały się po zamarzniętym podłożu w dół zbocza,
tworząc dzisiejsze rumowiska.
Życie na kamieniach
Na pierwszy rzut oka gołoborze wygląda martwo, ale ma własny, wyspecjalizowany ekosystem.
Brakuje tu trzech rzeczy potrzebnych lasowi: gleby, zatrzymanej wody
i stabilnego podłoża - woda spływa między blokami natychmiast,
próchnica nie ma się gdzie odkładać, a kamienie wciąż nieznacznie się przemieszczają.
Zamiast drzew rosną tu porosty i mchy, a między blokami panuje
odrębny mikroklimat: latem chłodniejszy, zimą cieplejszy niż otoczenie.
W szczelinach chronią się bezkręgowce.
Ta wyjątkowość jest powodem, dla którego gołoborza objęto ochroną ścisłą.
Najlepsza pora na zdjęcia
Gołoborze fotografuje się dobrze tylko przy bocznym świetle -
wcześnie rano lub przed zachodem słońca, gdy cienie podkreślają fakturę kamieni.
W południe płaskie oświetlenie spłaszcza obraz i zdjęcia wychodzą nijako.
Dwie pory roku dają najmocniejsze kadry: jesień,
gdy szare rumowisko kontrastuje z rudym lasem wokół,
oraz zima po pierwszym śniegu, kiedy bloki tworzą czarno-biały wzór.
Więcej ujęć w naszej galerii regionu.
Gołoborza poza Świętym Krzyżem
Największe i jedyne udostępnione z platformy leży pod
Łysą Górą, ale nie jest jedyne.
Gołoborza na Szczytniaku w Paśmie Jeleniowskim są mniejsze,
za to znacznie dziksze - i praktycznie pozbawione turystów.
Mniejsze płaty widać też z czerwonego szlaku w rejonie
Łysicy, choć bez wydzielonych punktów obserwacyjnych.