Zasada numer jeden: na szlakach parku narodowego nic nie kupisz.
Planuj posiłki przy wejściach i zabieraj prowiant na grzbiet.
Gdzie zjeść przy szlakach
Punkty gastronomiczne działają przy głównych wejściach:
w Świętej Katarzynie, Nowej Słupi i Hucie Szklanej.
Znajdziesz tam kuchnię domową, pierogi i sezonowe budki z przekąskami.
Poza sezonem godziny bywają krótsze - nie licz na ciepły obiad po zmroku.
Kuchnia regionalna
Zalewajka świętokrzyska - kwaśna zupa na żurze z ziemniakami; lokalny klasyk.
Dziczyzna i pstrąg - częste pozycje w kartach wokół Łysogór.
Jabłka i przetwory - sandomierskie sady to zagłębie owocowe regionu.
Miody i sery zagrodowe - szukaj ich na targach i w agroturystykach.
Prowiant na szlak
Minimum 1 litr wody na osobę latem; na trawers grzbietu - 1,5 litra.
Sklepy spożywcze: Święta Katarzyna, Nowa Słupia, Bodzentyn.
Śmieci zabierz ze sobą - na trasach parku nie ma koszy.
Nie karm zwierząt resztkami, nawet ptaków przy punktach widokowych.
Kielce na koniec dnia
Po zejściu ze szlaku największy wybór kuchni daje kieleckie śródmieście.
Od barów mlecznych po restauracje autorskie - każdy budżet znajdzie stolik.
Najczęstsze pytania
Czy na szlakach ŚPN można coś kupić?
Nie. Na trasach parku nie ma bufetów ani sklepów. Jedzenie i wodę zabierz ze sobą.
Czego regionalnego spróbować?
Zalewajki świętokrzyskiej, dziczyzny i pstrąga, a na słodko - produktów z lokalnych sadów. W sezonie działa też szlak jabłkowy okolic Sandomierza.
Czy lokale działają cały rok?
Przy głównych wejściach tak, ale poza sezonem w krótszych godzinach. Mniejsze punkty sezonowe otwierają się od wiosny do jesieni.
Reklama
Zalewajka - danie, od którego trzeba zacząć
Zalewajka to sztandarowa zupa regionu:
gotowana na zakwasie żytnim, z ziemniakami, boczkiem lub kiełbasą i suszonymi grzybami.
Gęsta, kwaśna i sycąca - dokładnie to, czego potrzeba po zejściu z Łysicy.
Każda karczma ma własną wersję, a różnice bywają spore.
Warto wiedzieć, że zalewajka bywa też przypisywana kuchni łódzkiej i opoczyńskiej -
to danie pogranicza, którego dokładnego pochodzenia nie da się jednoznacznie ustalić.
Czego jeszcze spróbować
Prażuchy - kluski z tartych ziemniaków i mąki,
podawane ze skwarkami. Dawne jedzenie biedy, dziś regionalny rarytas.
Pierogi z soczewicą - nietypowy, tradycyjny farsz
spotykany w kuchni świętokrzyskiej.
Kugiel (kugel) - zapiekanka z tartych ziemniaków,
ślad wielokulturowej przeszłości regionu.
Chleb na zakwasie - w wielu
agroturystykach pieczony na miejscu;
często najlepsze wspomnienie kulinarne z wyjazdu.
Miody i przetwory - sprzedawane bezpośrednio przez pasieki
i gospodarstwa, zwłaszcza w gminach wokół Łysogór.
Śliwka i owoce Ponidzia - południe regionu ma najcieplejszy
mikroklimat i tradycję sadowniczą.
Gdzie zjeść przy szlakach
Największy problem gastronomiczny regionu to sezonowość.
W lipcu i sierpniu punkty przy wejściach do parku działają pełną parą;
od października wiele z nich jest zamkniętych, a w tygodniu - jeszcze więcej.
Święta Katarzyna - kilka lokali, głównie sezonowo.
Poza sezonem sprawdź, czy cokolwiek jest czynne, zanim na to postawisz.
Bodzentyn - najpewniejsza opcja przez cały rok
w rejonie Łysogór; rynek z gastronomią czynną także zimą.
Nowa Słupia - punkty przy rynku i wejściu na szlak.
Huta Szklana i Bieliny - restauracje przy obiektach noclegowych,
zwykle otwarte także dla gości z zewnątrz.
Kielce - pełen wybór, od kuchni regionalnej po międzynarodową;
jedyne miejsce w regionie z gastronomią czynną do późna.
Zajazdy przy trasach - osobna kategoria,
często z najlepszą kuchnią regionalną, bo żyją z lokalnych gości.
Praktyczne zasady
Na szlaku nie ma nic. W granicach parku nie znajdziesz
punktów gastronomicznych ani źródeł wody - zabierz prowiant i picie.
Sprawdź godziny telefonicznie, szczególnie poza sezonem
i w poniedziałki, gdy wiele lokali ma dzień wolny.
Gotówka - w mniejszych karczmach terminal bywa awaryjny.
Obiadokolacja w obiekcie noclegowym to poza sezonem
często najrozsądniejsze rozwiązanie; pytaj o nią przy rezerwacji.
Winnice i lokalne produkty
Południe województwa, zwłaszcza winnice na Ponidzie,
rozwija uprawę winorośli - sprzyja jej najcieplejszy
mikroklimat regionu i wapienne podłoże.
Kilka winnic prowadzi degustacje i sprzedaż bezpośrednią;
terminy zwiedzania ustalaj indywidualnie, bo to zwykle małe, rodzinne gospodarstwa.