Najpopularniejsze wejście na najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich. Krótki, ale wyraźnie pod górę. Idealny na pierwszy kontakt z Łysogórami.
Szlak
Czerwony
Dystans
2,6 km
Podejście
280 m
Czas
ok. 1 h 0 min
Trudność
średni
Przebieg trasy
Start przy kapliczce św. Franciszka w Świętej Katarzynie. Obok bije źródełko znane z legend.
Wejście do parku narodowego - punkt poboru opłat. Bilet kupisz też wcześniej online na swpn.gov.pl.
Szlak czerwony prowadzi jednostajnie w górę przez Puszczę Jodłową. Strome odcinki ułatwiają drewniane stopnie.
Na grzbiecie mijasz obszar ochrony ścisłej - zostań na ścieżce.
Finał: dwa wierzchołki. Krzyż na zachodnim i Skała Agaty (613,96 m) na wschodnim - to ona jest najwyższym punktem.
Start i parking
Punkt startowy: Święta Katarzyna, kapliczka św. Franciszka.
Płatny parking w Świętej Katarzynie przy ul. Kieleckiej, 300 m od wejścia na szlak. W weekendy zapełnia się przed 10:00.
Wskazówki
Po deszczu stopnie i korzenie są śliskie - przydają się buty z bieżnikiem.
Punkt widokowy na gołoborzu pod szczytem to najlepsze miejsce na przerwę.
Zejście tą samą drogą zajmuje około 40 minut.
Czasy liczone regułą 4 km/h + 10 min na 100 m podejścia, bez przerw.
Własny wariant przeliczysz w kalkulatorze.
Odcinki w granicach ŚPN wymagają biletu - cennik na stronie
parku narodowego.
Najczęstsze pytania
Ile trwa przejście?
Orientacyjnie 1 h 0 min w jedną stronę, bez dłuższych przerw. Z dziećmi dolicz 30-50%.
Czy trasa jest płatna?
Odcinki w granicach ŚPN wymagają biletu wstępu (normalny 11 zł, ulgowy 5,50 zł; stan: lipiec 2026, swpn.gov.pl).
Gdzie zaparkować?
Płatny parking w Świętej Katarzynie przy ul. Kieleckiej, 300 m od wejścia na szlak. W weekendy zapełnia się przed 10:00.
Reklama
Co czyni tę trasę wyjątkową
To najkrótsza droga na najwyższy szczyt regionu,
a jednocześnie najbardziej reprezentatywny przekrój przez świętokrzyską przyrodę.
W ciągu godziny przechodzisz od zabudowy wsi, przez podnóże z drzewostanem mieszanym,
aż po Puszczę Jodłową w obszarze ochrony ścisłej.
Zmianę widać i słychać: po kilkunastu minutach marszu las gęstnieje,
temperatura spada o dwa-trzy stopnie, a odgłosy z doliny cichną.
Korony jodeł przepuszczają niewiele światła, przez co nawet w południe panuje tu półmrok.
Trudność bez owijania w bawełnę
Trasa jest krótka, ale 280 metrów przewyższenia na 2,6 kilometra
to stały, męczący podjazd bez płaskich odcinków na złapanie oddechu.
Techniczna trudność jest zerowa - nie ma ekspozycji ani łańcuchów -
ale nawierzchnia z kamieni i wystających korzeni wymaga uwagi,
zwłaszcza przy zejściu.
Realne czasy przejścia: osoba wysportowana wejdzie w 40-45 minut,
rodzina z dziećmi potrzebuje 75-90 minut z przerwami.
Zejście tą samą drogą zajmuje 40-50 minut i to na nim zdarza się
najwięcej poślizgnięć.
Pora dnia i sezon
Przed 9:00 - pusty szlak i wolne miejsce na parkingu.
W pogodne weekendy po dziesiątej robi się tłoczno.
Jesień - najładniejsza pora: buczyny na podejściu robią się złote,
a przy inwersji w dolinie leży mgła.
Zima - trasa pozostaje przejściowa, ale
oblodzone stopnie i korzenie są główną przyczyną urazów.
Mikrokolce rozwiązują problem za kilkadziesiąt złotych.
Po ulewie - szlak zamienia się miejscami w potok;
buty przemakają, ale trasa pozostaje bezpieczna.
Wydłużenie trasy
Jeśli godzina to za mało, ze szczytu poprowadź marsz dalej czerwonym szlakiem
grzbietem Łysogór. Pełny trawers do Nowej Słupi
to 11 kilometrów i 4-5 godzin - najlepsza całodniowa trasa w regionie.
Wymaga jednak zorganizowania powrotu do auta, bo komunikacja poprzeczna
między wsiami jest w weekendy rzadka.