Powiedzmy szczerze na wstępie: to nie są Jura ani Tatry. Ale kilka miejsc do wspinania w regionie jest - trzeba tylko wiedzieć, gdzie wolno, a gdzie absolutnie nie.
Zasada numer jeden
W Świętokrzyskim Parku Narodowym wspinaczka jest zabroniona. Dotyczy to Łysogór, gołoborzy i wszystkich skałek w granicach parku. Gołoborza są dodatkowo objęte ochroną ścisłą - samo wejście na rumowisko jest wykroczeniem, niezależnie od tego, czy masz ze sobą linę.
Wspinaczka w regionie odbywa się więc poza parkiem, głównie na wapiennym zachodzie i południu, w skałach i dawnych kamieniołomach.
Gdzie się wspinać
- Rejon Chęcin i Grzbietu Chęcińskiego - wapienne skałki i ostańce. To najczęściej wybierany rejon w regionie, z drogami o zróżnicowanej trudności.
- Kadzielnia w Kielcach - dawny kamieniołom w środku miasta, z wysokimi ścianami. Teren jest rezerwatem i obiektem miejskim, więc obowiązują tu szczególne zasady - dostępność sprawdzaj u zarządcy.
- Miedzianka - skalisty grzbiet dawnych kopalni miedzi. Rezerwat przyrody, z ograniczeniami.
- Nieczynne kamieniołomy regionu - jest ich sporo, ale większość jest terenem prywatnym lub zamkniętym, a stabilność ścian bywa wątpliwa.
Zanim pojedziesz, potwierdź status terenu. Rezerwaty, kamieniołomy czynne i tereny prywatne mają różne zasady, które bywają zmieniane. Najpewniejsze źródło to lokalne kluby wysokogórskie i aktualne przewodniki wspinaczkowe - nie starsze wpisy na forach.
Jakie są tutejsze skały
Dominuje wapień dewoński - skała, która potrafi być zarówno lita i przyjemna, jak i krucha oraz zawodna, zależnie od miejsca. Charakterystyczne są rzeźby krasowe: żłobki, kawerny i szczeliny, które dają ciekawe chwyty.
W Łysogórach skałą jest kwarcyt kambryjski - bardzo twardy, ale występuje głównie w formie rumowisk i niewysokich wychodni, w dodatku na terenie chronionym. Więcej o budowie skalnej regionu: Geologia.
Realistyczne oczekiwania
Ściany są niskie - liczone w kilkunastu, rzadziej kilkudziesięciu metrach. Rejon nie ma infrastruktury znanej z Jury Krakowsko-Częstochowskiej: mniej dróg, mniej ubezpieczeń, mniej informacji.
Dla kogo to więc dobre miejsce?
- Dla mieszkańców regionu - trening bez jeżdżenia na Jurę.
- Jako dodatek do wyjazdu turystycznego, nie jako jego cel.
- Dla szukających spokoju - w porównaniu z popularnymi rejonami jest tu praktycznie pusto.
Jeśli szukasz wyzwania bez sprzętu, alternatywą jest jedenastokilometrowy trawers Łysogór - pełny dzień marszu po kamienistym grzbiecie.
Trekking i inne alternatywy dla wspinaczki
- Parki linowe - m.in. w Krajnie i przy kompleksach turystycznych regionu; dobra opcja rodzinna.
- Ścianki wspinaczkowe w Kielcach - trening całoroczny, niezależny od pogody.
- Turystyka jaskiniowa - jaskinie regionu udostępnione są wyłącznie na trasach z przewodnikiem; eksploracja na własną rękę jest zabroniona i niebezpieczna.